Po co audyt oświatowy?
Władze gminne wystąpiły z propozycją przeprowadzenia audytu oświaty przez niezależną firmę, co wywołało gwałtowny sprzeciw opozycji. Audyt, zgodnie z zamierzeniem burmistrzów, miał przeprowadzić kompleksową analizę funkcjonowania oświaty w naszej gminie. Jak pisaliśmy we wcześniejszym artykule, w obliczu trudnej sytuacji finansowej samorządu konieczne staje się poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą utrzymać wysoki poziom usług publicznych przy jednoczesnym ograniczeniu zbędnych wydatków. Jednym z najważniejszych wyzwań, przed którymi stoi Nowa Dęba, jest system oświaty, na który gmina przeznacza rocznie około 50 milionów złotych – aż 50% wszystkich wydatków bieżących. Dotyczy to także zarówno przedszkoli publicznych, jak i niepublicznych.
Powody dopłat do przedszkoli i ich wysokość
Wobec znacznego deficytu miejsc w przedszkolach publicznych kilka lat temu państwo wprowadziło zachęty do tworzenia prywatnych placówek przedszkolnych. Ustalono minimalną dotację na jedno dziecko w niepublicznym przedszkolu na poziomie 75% podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli. W bieżącym roku wynosi ona 1288,23 zł. Jednocześnie ustawodawca dał samorządom wolną rękę w kwestii podwyższania kwoty dotacji ponad ustalone 75% podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli. Pozwoliło to gminom na tworzenie własnej polityki dotacyjnej dotyczącej przedszkoli. To słuszna decyzja.
Zasady dopłat dla przedszkoli
W wielu samorządach uznano, że zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolach (także niepublicznych) to doskonały instrument do przekonania młodych rodzin do pozostania na terenie danego samorządu oraz jako zachęta do osiedlania się w miejscowościach, gdzie brakuje pracowników, a liczba mieszkańców systematycznie maleje.
Wielkość dopłat w innych gminach
W niektórych samorządach większe dotacje otrzymują określone placówki, np. integracyjne czy specjalne. Dla mieszkańców istotna jest również możliwość korzystania z tanich przedszkoli, które powstają dzięki tym dotacjom. Dla przykładu, miasto Kraków w 2015 roku miało 18 „tanich” przedszkoli. W roku 2020 było ich już 95. Dotacje dla przedszkoli niepublicznych wynosiły 85%, a dla punktów przedszkolnych – 95%. Decyzje samorządów są różne, tak jak różna jest ich polityka edukacyjna i demograficzna. Niektóre stosowały stawkę minimalną 75%, inne – 100%, a nawet 110% (Sanok) czy 150% (Cieszanów).
Polityka dotacyjna Nowej Dęby
Od dawna polityka dotacyjna gminy była ukierunkowana na wysokie dotowanie edukacji przedszkolnej, by zapewnić miejsce w przedszkolu dla jak największej liczby dzieci. Jest to działanie jak najbardziej pozytywne, mimo wysokich kosztów. Zgodnie z decyzją Rady Miejskiej Nowej Dęby z 29 listopada 2024 r. dotacja dla przedszkoli niepublicznych wynosi 99%. Uważamy, że to dobra decyzja, zgodna z oczekiwaniami młodych mieszkańców, których gmina potrzebuje jak najwięcej.
Przedszkola niepubliczne w gminie Nowa Dęba
Na terenie gminy działają trzy niepubliczne przedszkola:
„Krasnal” w Nowej Dębie (178 dzieci),
„Akademia Marzeń” w Alfredówce (40 dzieci)
„Mali Odkrywcy” w Chmielowie (38 dzieci) – dane na grudzień 2024 r.
Dopłaty do przedszkoli niepublicznych
Przedszkola te otrzymują z budżetu gminy następujące dotacje (za 2024 rok):
„Krasnal” – 5 394 645,92 zł,
„Akademia Marzeń” – 1 087 496,96 zł,
„Mali Odkrywcy” – 993 048,90 zł.
Prywatne przedszkole powodem sprzeciwu wobec audytu?
Kwoty te są znaczne, ale zgodne z ustalonymi zasadami i nie można ich podważać. Jest jednak jeden aspekt, który budzi kontrowersje – i zapewne zostanie wykazany przez niezależny audyt systemu oświaty. To także główny powód, dla którego opozycja tak zaciekle sprzeciwia się przeprowadzeniu audytu. Już wyjaśniamy dlaczego.
Dotacje za dzieci spoza gminy
Ustawodawca uregulował sposób naliczania dotacji w przypadku, gdy dziecko uczęszcza do przedszkola niepublicznego w innej gminie niż ta, w której mieszka. W takiej sytuacji gmina zamieszkania dziecka pokrywa koszty dotacji, ale tylko do wysokości określonej ustawą, czyli do 75%. Różnicę – w przypadku Nowej Dęby wynoszącą 24% – pokrywa już w całości gmina, która dotuje placówkę. Oznacza to, że Nowa Dęba dopłaca dodatkowe 24% do każdego dziecka spoza naszej gminy.
Dzieci spoza gminy w przedszkolach niepublicznych
Na terenie naszej gminy funkcjonują dwa przedszkola niepubliczne, do których uczęszczają również dzieci z innych gmin:
„Krasnal” – 44 dzieci spoza gminy Nowa Dęba w grudniu 2024 r., 59 dzieci w czerwcu 2024 r.
„Akademia Marzeń” – 2 dzieci spoza gminy w grudniu 2024 r., 1 dziecko w czerwcu 2024 r.
Jedynie w przedszkolu „Mali Odkrywcy” wszystkie dzieci pochodzą z terenu naszej gminy.
Dopłata gminy do przedszkoli niepublicznych w 2024 r.
Utrzymanie dzieci spoza gminy generuje dla nas znaczne koszty, których nikt nam nie zwróci. W 2024 roku dopłaciliśmy do tych dzieci:
„Krasnal” – 378 356,20 zł,
„Akademia Marzeń” – 29 239,27 zł.
Są to znaczne kwoty, szczególnie w przypadku „Krasnala”. I tu dochodzimy do sedna sprawy.
Czy właściwe jest dotowanie dzieci spoza naszej gminy?
Rodzice chętnie wybierają nasze przedszkola, co może być powodem do zadowolenia. Jednak wydatkowanie środków z budżetu naszej gminy na dzieci z innych gmin, które tych środków nie zwracają, budzi uzasadnione wątpliwości. Nasza gmina nie otrzymuje subwencji oświatowej. Wszystkie dotacje na edukację przedszkolną stanowią wydatki bieżące gminy i pochodzą wyłącznie z naszych podatków, podczas gdy sąsiednie gminy otrzymują dodatkowe środki z budżetu centralnego. Wydatki bieżące muszą się bilansować – krótko mówiąc, brakuje nam środków na własne potrzeby, a mimo to musimy dopłacać do przedszkola dla dzieci spoza naszej gminy. Gdybyśmy byli bogatą gminą, możliwość wspierania dzieci z innych miejscowości mogłaby nas cieszyć. Jednak zgodnie z algorytmem Ministerstwa Finansów, który pozbawił nas subwencji, nasza sytuacja finansowa jest trudna. W warunkach permanentnych niedoborów budżetowych taka sytuacja nie jest normalna.
Audyt zagrożeniem dla prywatnego przedszkola?
Opozycja sprzeciwia się przeprowadzeniu niezależnego audytu oświaty, obawiając się, że może on wykazać konieczność rozwiązania tego problemu, co mogłoby uderzyć w interesy zaplecza opozycji. Co więcej, na lokalnym portalu sympatyzującym z opozycją pojawiły się insynuacje, jakoby audyt miał służyć likwidacji przedszkola „Krasnal”. To całkowicie nieprawdziwa i absurdalna sugestia. Przedszkole jest potrzebne zarówno dziś, jak i w przyszłości, ponieważ liczba młodych rodzin w gminie będzie rosnąć.
Zasadność przeprowadzenia audytu
Oprócz tego, konieczność przeprowadzenia audytu oświaty staje się jeszcze bardziej paląca, gdy weźmiemy pod uwagę, że nasza gmina wydaje najwięcej na oświatę w regionie, a mimo to wyniki, które osiągamy, znajdują się poniżej średniej. Tak duże środki finansowe, które są przeznaczane na edukację, powinny przekładać się na wysoką jakość usług oświatowych. Tymczasem fakt, że pomimo znaczących wydatków nie osiągamy wyników na poziomie, który by je uzasadniał, budzi poważne wątpliwości co do efektywności obecnego systemu. Audyt może pomóc zidentyfikować obszary, w których środki są wydatkowane niewłaściwie, oraz wskazać rozwiązania, które pozwolą poprawić jakość edukacji przy jednoczesnym optymalizowaniu wydatków publicznych.
Co się dzieje z naszą młodzieżą?
Niejako automatycznie nasuwa się pytanie: co się dzieje z edukacją w naszej gminie i naszą młodzieżą? Przecież jeszcze niedawno mogliśmy się pochwalić finalistami i laureatami olimpiad z historii, matematyki, fizyki, chemii czy biologii. Dysponujemy naprawdę dobrą infrastrukturą oświatową, klasy są mniej liczne niż kiedyś, a gmina przeznacza znaczące środki na edukację. To solidne fundamenty, na których można budować sukcesy. Podobnie wygląda sytuacja ze sportem szkolnym – szkolne kluby sportowe (SKS) nie funkcjonują tak prężnie jak dawniej, a wyniki sportowe nie są tak imponujące, jak moglibyśmy oczekiwać. Co może być przyczyną? Jednym z czynników jest zapewne postęp technologiczny – młodzież spędza coraz więcej czasu przed ekranami komputerów i smartfonów, często grając w gry online lub śledząc influencerów, którzy nie zawsze przekazują wartościowe treści. Internet jest potężnym narzędziem, ale niesie też pewne zagrożenia – szczególnie dla młodych ludzi, którzy bywają podatni na różnego rodzaju wpływy. Dziś, gdy ktoś rzuci hasło: „Zagramy w piłkę?”, odpowiedzią częściej jest: „Dobra, zaraz siadam do kompa!”. Zamiast spotkać się na boisku, młodzi grają w wirtualną FIFĘ, Football League czy Football Managera. Nowoczesna technologia daje wiele możliwości, ale warto znaleźć równowagę między światem online a aktywnością fizyczną. W ostatnich latach zwiększyła się liczba godzin wychowania fizycznego, co daje przestrzeń do odbudowy sportowej pasji wśród młodzieży. Być może warto zastanowić się, jak lepiej wykorzystać ten potencjał i zachęcić młodych do większego zaangażowania w naukę i sport. Mamy możliwości – teraz kluczowe jest, by wspólnie je dobrze wykorzystać!
Przyczyny słabszych wyników edukacyjnych – co możemy poprawić?
Czy to główny powód spadku sukcesów edukacyjnych? Być może, ale warto spojrzeć szerzej. Istnieje wiele obszarów, w których możemy wprowadzić zmiany na lepsze. Więcej działań integracyjnych – zielone i białe szkoły, międzynarodowe spotkania i wymiany to nie tylko okazja do zdobywania wiedzy, ale także do rozwijania umiejętności społecznych i budowania motywacji do nauki. Warto zwiększyć ich dostępność. Lepsza informacja dla rodziców – przydatne byłyby narzędzia, które pomogłyby rodzicom lepiej orientować się w wynikach dzieci na tle rówieśników, a także w jakości i renomie szkół. Dzięki temu mogliby świadomiej wspierać rozwój swoich pociech. Atrakcyjne zajęcia dodatkowe – nauka może być pasjonująca, jeśli dajemy młodym ludziom możliwość rozwijania zainteresowań poprzez inspirujące zajęcia. Większa oferta pozalekcyjnych aktywności to szansa na lepsze wyniki i większe zaangażowanie uczniów. Mamy solidne fundamenty, ale zawsze jest przestrzeń do rozwoju. Kluczowe jest, by wspólnie działać na rzecz edukacji, która nie tylko uczy, ale i inspiruje!
Audyt przyczyni się do zwolnień nauczycieli?
Dla radnych opozycyjnych powód audytu oświatowego jest jeden – zwalnianie nauczycieli. Kompletna bzdura. Nikt nie chce zwalniać nauczycieli. To suwerenna decyzja każdego dyrektora placówki oświatowej. Gdy uzna, że dana osoba nie powinna piastować tego czy innego stanowiska to ma prawo zwolnić. Audyt ma znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego efekty kształcenia spadają przy rosnących kosztach i jak tę sytuację uzdrowić. To dla naszego wspólnego dobra, a przede wszystkim to kwestia odpowiedzialności za przyszłość naszych dzieci, o którą musimy dbać i walczyć.
Podsumowanie
Parę dni temu w SOK Nowa Dęba odbyło się wydarzenie z okazji 25-lecia hip-hopu w Nowej Dębie. Prowadził je znany raper Jesioł, który rozsławił nasze miasto tworząc ciekawy klip zatytułowany „W nas drzemie siła”. Niech więc to przesłanie towarzyszy nam wszystkim w budowaniu dobrej przyszłości. Nie twórzmy podziałów wśród mieszkańców! W NAS DRZEMIE SIŁA!
